Jak mówić… Jak słuchać… (z cyklu Książki, które inspirują)

jak mowicJak mówić, żeby dzieci nas słuchały
Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły

Adele Faber, Elaine Mazlish

Prowadząc warsztat o kształtowaniu nawyków bardzo często dyskusje idą w kierunku nawyków u dzieci. Jak sprawić, żeby… i tu następuje lista zawierająca m.in. żeby dziecko wstawało rano bez marudzenia, żeby myło wieczorem zęby, żeby sprzątało po sobie naczynia, żeby odkładało zabawki itp. Kształtowanie nawyków z pewnością pomoże w porządkowaniu dnia, ale zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych, to nie wystarczy. Pewne kwestie dziecko musi zrozumieć, w pewnych sytuacjach musi nauczyć się sobie radzić. A my, jako rodzice powinniśmy mu w tym pomóc i te sytuacje zaakceptować, to, co można, odpuścić i przede wszystkim – rozmawiać. Oczywiście nie jest to proste, bo język dziecka jest inny niż dorosłych.

Z pomocą przychodzi bardzo ciekawa książka “Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.” Jest to poradnik, ale nie taki standardowy. Zawiera bardzo dużo przykładów w postaci komiksowych historyjek, sporo ćwiczeń i oczywiście treści pomagające zrozumieć naszą pociechę.

Jest rozdział o uczuciach – wiemy, że dzieciaki mają problem z ich wyrażaniem, co niejednokrotnie przyprawia nas o białą gorączkę… Znajdziemy zatem kilka opcji na radzenie sobie z trudnymi emocjami – do wyboru i przetestowania.

Jest rozdział o współpracy – ile razy można powtarzać “Pozbieraj te zabawki!”? Otóż okazuje się, że może nawet raz wystarczy, ale trzeba zadbać o odpowiednio zabawną formę.

Jest też o karach i pochwałach – temat dyskusyjny, ale bardzo ważny. W książce znajdziemy, moim zdaniem, bardzo zbalansowane i sensowne podejście, które jednak wymaga od nas nieco wysiłku.

Problemy zawsze będą się pojawiać w relacjach z dziećmi – trzeba tylko wiedzieć, jak o nich rozmawiać i jak je rozwiązać w sposób akceptowalny dla obu stron – temu też jest poświęcony cały rozdział.

W końcu samodzielność, którą tak trudno nam dzisiaj dać dziecku z obawy przed… (tu każdy wpisuje, swoje pomysły). Nawet małe przedszkolaki chcą i potrafią być samodzielne. To od nas zależy, czy im na to pozwolimy. Autorki przedstawiają kilka pomysłów na to, w jaki sposób tę samodzielność rozwijać i być przy tym spokojnym.

Na koniec ważna sprawa, czyli etykietowanie – to my, dorośli wsadzamy dzieci “na scenę” i przydzielamy im “rolę” marudy, beksy, tępaka, łakomczucha, nieobowiązkowego, niezorganizowanego, roztrzepanego itd. Uniknąć możemy tego dbając o odpowiedni język, o komunikację wokną od przykrych etykiet, które potem potrafią tkwić w dziecku przez lata.

Warto przeczytać i warto zrobić sobie notatki, żeby więcej zostało w głowie. A przede wszystkim warto spróbować w praktyce, żeby przekonać się,  czy działa.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *